Autonomiczne pojazdy i marketing doświadczeń, czyli rewolucja w sferze komfortu

Mateusz Kot

Głównymi kwestiami, które są poruszane przy rozmowach o automatycznych pojazdach to bezpieczeństwo i etyka. Warto poszerzyć te rozważania i spojrzeć na efekt, jaki wprowadzenie tych pojazdów będzie miało na nasze życia.

Według statystyk ludzie w ciągu roku spędzają średnio 21 dni w samochodzie jadąc do pracy. Gdyby zsumować ten czas, sami Amerykanie poświęcają 29,6 miliarda godzin za kółkiem. Jest to wystarczający czas, by napisać całą Wikipedię na nowo ponad trzystu krotnie. Wprowadzenie autonomicznych samochodów pozwoli odzyskać część tego czasu. Jednak, to że zniknie potrzeba skupiania uwagi na kierowaniu pojazdem, nie oznacza, że całkowicie staniemy się wolni. Nadal będziemy spędzać ten czas w aucie. Pytanie – jak go zagospodarujemy?

Specjaliści od marketingu widzą w tym szansę na przeobrażenie pojazdów w nowe centra rozrywki. Uwalniając ręce od kierownicy, będziemy mogli zająć się nie tylko nadrabianiem zaległości z biura, ale przede wszystkim odpoczynkiem – czy to w formie oglądania filmów, czy grą na konsoli. Pozyskany czas każdy wykorzysta na swój sposób, a producenci aut i specjaliści od marketingu postarają dostarczyć nam tyle możliwości, ile to będzie możliwe.

Samochody staną się po raz pierwszy platformami oprogramowania. Z punktu widzenia pasażera, stanie się nieistotne do jakiego samochodu wsiądzie, ponieważ system spersonalizuje go do jego upodobań. Niezależnie czy będziemy korzystać z własnego pojazdu, czy należącego do sieci carsharing, system dostosuje ułożenie foteli, oświetlenie, muzykę i listę aplikacji wykorzystywanych w czasie jazdy. Jednym kliknięciem będziemy mogli również zmieniać ustawienia – w zależności od tego czy zamierzamy pracować, czy zrelaksować się w drodze do domu.

Na pomoc przeobrażeniu doświadczeń pasażera auta przyjdzie również sztuczna inteligencja. Firma Affectiva stworzyła system, który jest w stanie odczytywać ludzkie emocje. Samochód z zainstalowanym czytnikiem będzie wiedział w jakim jesteśmy nastroju już po samym wyrazie twarzy bądź tonie głosu. Zgodnie z tym dostosowywane będzie doświadczenie użytkownika, do jego nastroju.

Główna rewolucja w przemyśle samochodowym nie odbywa się w sferze technologii, a w sferze komfortu. Technologia w tej perspektywie jest jedynie środkiem do celu. Zmiany oznaczają, że w momencie, gdy technologia będzie w takim stadium, że samochody będą mogły być w każdych warunkach pełni autonomiczne, głównym sposobem dyferencjacji będzie marketing doświadczeń.

Nie tylko producenci aut będą musieli przestawić się na nowe modele biznesowe. Zmiany w transporcie, przed którymi stoimy, będą miały diametralny wpływ na to jak budujemy miasta, spędzamy czas wolny i jak dzielimy się towarami. Sam fakt, że czas spędzony w aucie, będzie mógł być produktywny, bądź kojarzyć się z przyjemnością, może sprawić, że będziemy tolerowali dłuższy czas dojazdu. Być może dwugodzinny dojazd każdego ranka do pracy nie będzie kojarzył się z czymś strasznym, w związku z czym ludzie z łatwością będą mogli połączyć życie w domu na wsi, z pracą w centrum miasta – hamując tym samym procesy urbanizacyjne.

W tym momencie pierwsze skrzypce we wprowadzaniu autonomicznych pojazdów grają inżynierowie, jednak zaraz równie istotną rolę będą pełnić specjaliści od marketingu doświadczeń. Zabierając kierowcom przyjemności z jazdy trzeba zaoferować coś w zamian. Innowacje w sferze komfortu będą stanowiły główny wyróżnik wielu firm, ponieważ sam argument zwiększonego bezpieczeństwa może nie być wystarczający.

 

Źródła:

https://www.washingtonpost.com/news/wonk/wp/2016/02/25/how-much-of-your-life-youre-wasting-on-your-commute/?utm_term=.ae7cf44b8736

http://www.wired.co.uk/article/driverless-cars-change-media-law-gregor-pryor

https://mashable.com/2017/11/29/intel-warner-bors-self-driving-partnership/#vClqzSbFHaqm

https://unsplash.com/photos/m2TKgpU3cvc